Zaloguj się
Rejestracja
Instagram Youtube
Zamknij

Ach ten sernik…!

23 lipca 2019, 15:26

Mówimy sernik, myślimy… No właśnie co myślimy? Jedni oczami wyobraźni widzą klasyczny sernik wiedeński. Choć może wcale nie klasyczny, może na spodzie kruchego ciasta? Inni sięgają myślą w głąb lodówki, wzdychając do sernika na zimo, np. z dodatkiem galaretki z owocami. Są też tacy, u których słowo sernik natychmiast wywołuje skojarzenie z serkiem Philadelphia i kruszonymi ciastkami, które w połączeniu tworzą bardzo modny ostatnio sernik nowojorski.

Z piekarnika czy z lodówki?
Bo sernik, choć wspólne ma imię, prezentuje setki oblicz. O różnorodności tego wspaniałego deseru, decydują bowiem nie tylko dodatki, ale też sposób przygotowywania ciasta.
W dużym uproszczeniu ciasta typu sernik, można przygotować na trzy sposoby. Po pierwsze – upiec, jak sernik wiedeński. Po drugie schłodzić – czego wymagają wszystkie serniki na zimno. Po trzecie – ugotować – klasycznie lub na parze. Co sprawia, że przygotowywane w tak odmienny sposób ciasta, noszą wspólne imię? Oczywiście główny składnik – czyli biały ser. Choć i tu sprawa nie jest taka oczywista…

Sernik od kozy, a może bez twarogu?
Zgodnie z definicją sernik to rodzaj ciasta lub deseru, którego głównym składnikiem jest biały ser. Od czego jednak kreatywność cukierników? Biorąc pod uwagę, że serniki jadano już w starożytnej Grecji i Rzymie, trudno się dziwić, że na przestrzeni wieków to klasyczne ciasto doczekało się tysięcy modyfikacji, wariacji i odmian. Niektóre zmiany są subtelne, inne znacznie mocniej ingerują w tradycyjne receptury, zastępując główny składnik, rozmaitymi produktami.
Teoretycznie najlepszy na sernik jest tłusty, ewentualnie półtłusty biały ser, wytworzony z krowiego mleka.
Jednak nie wszyscy mogą ten produkt spożywać. Nie znaczy to jednak, że nie mogą zjeść pysznego sernika. Współczesny cukiernik nie z takimi problemami umie sobie poradzić. Od czego ser kozi, który coraz częściej zastępuje ten krowi? Niektóre receptury idą jeszcze dalej, całkowicie rezygnując z sera. Zamiast niego pojawia się jogurt naturalny lub grecki, albo śmietana. Jeszcze większe modyfikacje znajdziemy w sernikach wegańskich, które oparte są na tak dalekich od twarogu produktach, jak ciecierzyca i orzechy, a zdaniem entuzjastów smakiem nie ustępują klasycznej wersji tego ciasta.

Zawsze w modzie – czyli sernik na salonach
Pozbawione nabiału serniki, to w Polsce wciąż egzotyka. Cukiernie stawiają bardziej na klasykę, ale w bardzo różnych wydaniach, coraz bardziej rozszerzając sernikową ofertę. Prawdziwe szaleństwo jeśli chodzi o liczbę odmian ciasta w witrynie, przypada zwykle na przełom lipca i sierpnia. Właśnie wtedy (30 lipca) obchodzony jest bowiem Dzień Sernika, a trudno o lepszy sposób na celebrowanie tego święta, niż przygotowanie jego najpopularniejszych i najbardziej lubianych przez klientów odmian.
W witrynach obok serników na zimno (często aromatyzowanych owocami) i z pięknymi zdobieniami oraz klasycznego wiedeńskiego, pysznią się aksamitne serniki nowojorskie, dwubarwne serniki rosyjskie i wyjątkowo lekkie – japońskie. Mamy też ciasta z alkoholowe, kokosowe, ziemniaczane, marmurkowe…
Mnogość dodatków, aromatów, tekstur i odmian kolorystycznych jest tak ogromna, że można przez tydzień raczyć się sernikiem i za każdym razem przeżywać zupełnie nowe doznania.
To zresztą najlepszy sposób, by z przytupem świętować dzień ciasta, które z pod samego Wiednia, przywiózł do Polski król Jan III Sobieski!

Warto także sprawdzić przepisy, które specjalnie z tej okazji przygotował dla nas Mistrz Świata w Cukiernictwie, Mieczysław Chojnowski. 

Przewiń do góry