Zaloguj się
Rejestracja
Instagram Youtube
Zamknij

Monoporcje – czyli dzieła cukierniczej sztuki w miniaturze – szkolenie Akademii Mistrza

21 czerwca 2019, 14:08

Bogactwo kolorów, form, kształtów, technik wykonania, składników i przede wszystkim smaków – tak można opisać efekt dwudniowej pracy cukierników, którzy pod czujnym okiem Mistrza Świata Cukiernictwa Mieczysława Chojnowskiego podnosili swoje umiejętności w zakresie tworzenia monoporcji na warsztatach rzemieślniczych organizowanych przez Akademię Mistrza.

Monoporcje to jeden z silniejszych trendów współczesnego cukiernictwa. Jedna około 100-gramowa porcja słodkości, to skończone dzieło sztuki, które musi cieszyć zarówno oczy, jak i zaskakiwać bogactwem smaków i faktów.

– Miniaturowe torciki czy desery to kwintesencja sztuki cukierniczej. Monoporcja musi zachwycać formą, kolorem, wykończeniem. Musi kusić i obiecywać prawdziwą rozkosz dla podniebienia, a każdy jej kęs musi być nie tylko spełnieniem tej obietnicy, ale też niespodzianką – mówi Mieczysław Chojnowski. – Bo monoporcja to taki symbol prawdziwej przyjemności. Idziemy z ukochanym do cukierni, zamawiamy małe cudo i rozkoszujemy się chwilą. Takich oczekiwań klientów po prostu nie można zawieść.

Mini desery stworzone podczas majowych warsztatów w Wolsztynie nie tylko nie rozczarowały, ale wprost zachwyciły. Każdy inny, wszystkie wyborne. Dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, łączące w sobie różne faktury i konsystencje. – W monoporcjach musi się coś dziać. Płynną czekoladę przełamujemy więc chrupiącym kruchym ciastem, a jej słodycz, kwaskowatymi żelkami lub owocowym musem. To musi być wielowarstwowa uczta dla zmysłów – dodaje Mieczysław Chojnowski.

Mistrz Świata w Cukiernictwie podczas warsztatów podzielił się z uczestnikami nie tylko swoją wiedzą, ale też autorskimi przepisami na wyśmienite monoporcje.

 

– To dla nas ogromna korzyść. Dostajemy gotowe receptury na spektakularne desery i praktyczną wiedzę – podaną w cudownie przystępny sposób, jak je wykonać krok po kroku, by efekt był naprawdę niesamowity – mówili cukiernicy. – Wracamy do naszych zakładów i od razu możemy włączyć je do oferty, ustawić w witrynie, zaserwować klientom. A monoporcje to coś czego klienci teraz szukają. Torty kupuje się na większe okazje, gdy mają pojawić się goście, a ciasta, które możemy kupić na porcje, to codzienny deser. Z kolei monoporcja to coś wyjątkowego, szczególnego, ale w codziennym rozmiarze – dla jednej czy dwóch osób. Idealny deser by okazać komuś miłość, podziękować za coś, dać w prezencie, ale też żeby sprawić sobie prawdziwą przyjemność po ciężkim dniu – mówili.

A patrząc na zdjęcia cudów, które stworzyli w czasie warsztatów, łatwo uwierzyć, że komplementy pod adresem szkolenia, a zwłaszcza prowadzącego oraz ich entuzjastyczne opinie o słodkiej mocy monoporcji, wcale nie są przesadzone.

Przewiń do góry