Zaloguj się
Rejestracja
Instagram Youtube
Zamknij

Millenialsi na zakupach i w pracy, czyli jak sobie radzić z pokoleniem narcyzów?

Wielkie światowe korporacje zatrudniają specjalistów ds. Millenialsów, i jak donosi czasopismo Fortune, są skłonne płacić im za doradztwo nawet 20 tysięcy dolarów miesięcznie. Czemu osoby urodzone pomiędzy 1980 a 2000 rokiem budzą aż takie emocje?

Przede wszystkim Millenialsi stanowią ogromną rzeszę konsumentów, której siła nabywcza jest na tyle duża, że nie można jej nie zauważyć. W Polsce jest to obecnie grupa licząca ponad 10 milionów osób, której zwyczaje zakupowe różnią się pod każdym względem od zwyczajów innych grup. Przyjrzyjmy się im zatem nieco bliżej.

Pokolenie Y, bo tak inaczej nazywamy Millenialsów, jest przekonane o swojej wyjątkowości. Osoby z tego pokolenia uważają się za przedsiębiorcze i kompetentne kompetencjach. Ich pewność siebie przekłada się na decyzje zakupowe. Są świadomi tego, co wybierają i bynajmniej nie korzystają biernie z prezentowanych im ofert. Dodatkowo, ich wybory silnie opierają się na relacjach. Media społecznościowe, np. Facebook to dla nich naturalne środowisko, czują się w nim jak ryba w wodzie. Z niego czerpią też wiedzę na temat produktów i usług, ale opierają ją nie tyle na reklamie, co na opiniach znajomych, przyjaciół czy influencerów, osób wpływowych w Interencie.

Technologia w życiu Millenialsów jest bardzo ważna, ale jeszcze ważniejsze są relacje oraz życie w zgodzie ze sobą i z naturą, więc wyborów dokonują przez pryzmat wartości, które wyznają. Pieniądze nie są nadrzędnym warunkiem przy wyborze pracy. Bardziej liczy się satysfakcja, którą im przyniesie. Dla pokolenia Y nie ma znaczenia też miejsce. Jednego dnia mogą pracować w warszawskim Mordorze, innego dnia wyjadą na małą wyspę paść owce. Chęć posiadania nie jest więc u Millenialsów aż takim motorem, jak w przypadku poprzednich pokoleń, dla których wyznacznikiem statusu było mieszkanie, a jeszcze lepiej – dom za miastem. Millenialsi lubią żyć chwilą, więc kredyt hipoteczny to nie jest ich plan na życie. Zdecydowanie wolą wydawać pieniądze niż inwestować czy oszczędzać. Można zatem wysnuć wniosek, że z dla wielu firm to klient marzenie. Nie jest jednak tak prosto, jak mogło by się wydawać.

Millenialsi są bowiem bardzo wybredni i cechuje ich wysoka świadomość. Często biorą markę pod lupę. Nie ma dla nich znaczenia to czy stoi za nią wieloletnia tradycja. Liczą się wartości jakie niosą ze sobą jej produkty. W badaniu przeprowadzonym przez Elite Daily 37 proc. badanych z tej grupy wiekowej przyznało, że podejmując decyzje zakupowe, kieruje się wskazówkami przyjaciół, 36 proc. – rodziny, 17 proc. – internetowych ekspertów, np. blogerów. Marka, która chce podbić serce pokolenia Y musi więc zbudować ciekawą narrację. Nie kupują oni bowiem produktu, ale filozofię życiową, która się z nim wiąże. Dobrze wiedzą o tym marki takie jak Nike czy Adidas, które nie próbują już sprzedać ubrań sportowych. One sprzedają zdrowy styl życia, receptę na wolność czy dobre samopoczucie.

80% Millenialsów sypia… ze smartphonem. Jeśli zależy nam na tym, żeby do nich trafić, trzeba koniecznie odpowiedzieć na potrzebę komunikacji za pomocą urządzeń mobilnych czy Interentu w ogóle. Odnosi się to zarówno do form reklamowych – te publikowane w Internecie lepiej działają na pokolenie Y niż gazetki promocyjne czy ulotki, jak i do tego, co w nim mówią o naszej marce. Każdy, kto chce pozyskać uwagę Millenialsów, ich zaufanie a co za tym idzie pieniądze musi zadbać o swój wizerunek w Internecie. Jeśli na forach piszą o nas źle, blogerzy krytykują a na Facebook’u nasza firma ma sporo negatywnych recenzji, Millenialsi na pewno wezmą to pod uwagę.

Millenialsi na zakupach to jedno. Ciekawie przedstawia się także ich stosunek do pracy. Zdecydowanie nie są pokoleniem, które przywiązuje się do etatu i spędza dwadzieścia lat przy tym samym biurku. Są za pan brat z technologią, więc mają poczucie, że mogą pracować w każdym miejscu na świecie. Chętnie powołują do życia startup’y, zostają freelnacerami czy też po prostu rzucają wszystko i jadą w Bieszczady, a pracę potrafią rzucić wysyłając sms-a czy pisząc do szefa wiadomość na Facebook’u. Nie oznacza to, że z Millenialsem w pracy nie można sobie poradzić. Trzeba dbać, by nie była ona pozbawiona wyzwań. Ciągłe dostarczanie nowych bodźców pomoże zatrzymać takiego pracownika na dłużej. Należy jednak mieć na uwadze, by zadania powierzane Miellenialsowi pozwoliły mu na życie w zgodzie z jego filozofią. Zawiera się w niej wszystkim spędzanie jak największej ilości czasu z rodziną i przyjaciółmi. Pracodawcy muszą zapewnić Millenialsom większą elastyczność, dać im poczucie wolności, co oczywiście wymaga sporego kredytu zaufania. Dzięki temu mogą zbudować z nimi relację opartą na lojalności i… często oszczędzić na biurze. Millenialsi uwielbiają bowiem pracę w kawiarniach, w otoczeniu podobnych sobie. Jeśli więc prowadzisz tego typu placówkę – Millenials to klient dla Ciebie. Stwórz dla niego specjalne oferty i nie zapomnij o gniazdkach z prądem, żeby mógł spokojnie pracować przy kawie, którą zaserwujesz.

Jak radzić sobie z Millenialsami:

  1. Bądź obecny w mediach społecznościowych. Działaj tam aktywnie, z pomysłem, rozmawiaj z potencjalnymi klientami, bo tak poznasz ich potrzeby.
  2. Współpracuj z blogerami, których opinia dla Millenialsów ma bardzo duże znaczenie i często się nią kierują, planując zakupy.
  3. Jeśli sprawdzi się to w Twoim biznesie: otwórz sklep internetowy lub przynajmniej usprawnij system zamawiania przez Internet – tak kupuje bowiem pokolenie Y.
  4. Staraj się by za Twoim produktem stały wartości, które cenią Millenialsi.
Przewiń do góry